Amsterdam jest stolicą Królestwa Niderlandów i jednocześnie jej największą aglomeracją miejską, liczącą ponad 2 miliony mieszkańców.Amsterdam jest tylko konstytucyjną stolicą Holandii, bowiem wszystkie siedziby rządowe oraz ambasady innych krajów znajdują się w Hadze. Amsterdam położony jest nad wieloma kanałami oraz rzeką Amstel. Stanowi drugi, zaraz po Rotterdamie port handlowy w Królestwie Niderlandów. Stolica Niderlandów jest znaczącym ośrodkiem naukowym, posiada dwa uniwersytety oraz Królewski Instytut Tropikalny. Turysta odwiedzający Amsterdam powinien udać się do licznych muzeów ( Muzeum van Gogha, Rijksmuseum czy Dom Rembrandta lub Muzeum Tropiku). Warto także odwiedzić targi. Najciekawszym z nich jest Cannabis Cup, gdzie można zakupić marihuanę, jest to jedyny taki targ na świecie. Turysta powinien także zobaczyć Westerkerk, czyli protestancki kościół pochodzący z XVII stulecia, zaprojektowany przez Henryka de Keyeser. Co roku, w pierwszy weekend sierpnia jest organizowana parada gejowska o nazwie Amsterdam Gay Pride.Amsterdam oferuje mnóstwo atrakcji turystycznych i rozrywek. Znajduje się tam mnóstwo pubów, klubów nocnych i dyskotek. Haga jest przepięknym miastem położonym w zachodniej części Królestwa Niderlandów. Leży nad Morzem Północnym.Mimo iż to Amsterdam jest stolicą Holandii, to właśnie w Hadze znajdują się wszystkie siedziby administracyjne i ambasady innych państw. Haga jest stolicą Holandii Południowej (prowincja) i jednocześnie jej największą aglomeracją miejską. Mieszka tam ponad 700 tysięcy ludzi. W Hadze prężnie rozwija się przemysł odzieżowy, meblarski, poligraficzny czy farmaceutyczny. W tym mieście znajduje się Królewska Akademia Sztuki z 1682 roku, Biblioteka Królewska, która została założona w 1789 roku oraz Królewskie Konserwatorium Muzyczne z roku 1826. Każdy turysta odwiedzający Hagę powinien zobaczyć Salę Rycerską. Jest to budowla w stylu gotyckim, zbudowana w XIII stuleciu. W tym budynku, w trzeci wtorek miesiąca września zbiera się holenderski parlament by wysłuchać przemówienia królowej. Warto także udać się do Pałacu Pokoju, gdzie swoją siedzibę ma Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Haga jest bardzo interesującym miastem, zarówno pod względem rozrywkowym ( duża liczba pubów i klubów) jak i turystycznym.
Wpisy oznaczone tagiem ‘nauka’
Amsterdam i Haga
Język węgierski
Jadąc na Węgry albo porozumiewając się z Węgrami musimy próbować posługiwać się powszechnym językiem angielskim, albo zaopatrzyć się w słownik polsko-węgierski. Jest to bardzo dziwny i trudny do nauczenia się język, więc nie liczmy na to iż nauczymy się go w praktyce przebywając z tubylcami. Bardzo różni się od angielskiego i niemieckiego, ma inną wymowę. Aby się przywitać z Węgrem należy powiedzieć: “Jó reggelt!”, a w ciągu dnia: “Jó napot!” (Dzień dobry!), natomiast wieczorem używamy zwrotu: “Jó estét!”. Często np kupując coś mówimy: ” Kérem! Szívesen!” (proszę) i “Köszönöm!” (Dziękuję). Inne słowa znajdziemy w słowniku węgierskim. Jednak jeśli nie chcemy marnować czasu na naukę to porozumiewajmy się po prostu językiem międzynarodowym czyli angielskim. Walutą, którą posługują się Węgrzy jest forint. Jego przelicznik zaskakuje za pierwszym razem, ponieważ 100 forintów= ok. 1, 57(obecnie). Dlatego niech nas nie dziwi to, że robiąc tam zakupy musimy mieć przy sobie, po co najmniej kilka tysięcy forintów. Jadąc do Węgier musimy się przystosować do ich kuchni, ponieważ są znani z tego, że przyrządzają potrawy dość ostro i mocno przyprawione. Do najczęściej stosowanych przypraw i dodatków należy papryka ostra i słodka, z której wręcz słynie ten kraj. Na każdym kroku możemy ją dostać i kupić. Jest tak charakterystyczna dla kultury węgierskiej, że są już sprzedawane pamiątki z motywem papryki. Najbardziej spotykane dania w tamtejszych restauracjach, stołówkach i hotelach to gulasz, leczo, zupa rybna. Ważnym składnikiem posiłku jest także pieczywo, przede wszystkim jest to chleb pszenny. rogalik z makiem i bułki. Dla Węgra ważne jest to, aby pieczywo było ładnie wypieczone na złoty kolor. Ważnym elementem w kuchni jest wino, które łączy w sobie znakomity smak, ale także tradycję. Najbardziej znane wino Węgrów to tokaj. Stanowi on wręcz wizytówkę kraju. Prawie każdy, kto wyjedzie do Budapesztu skusi się, aby kupić butelkę dobrego tokaju. Kuchnia węgierska jest oryginalna, ale także smaczna, naprawdę idzie ją polubić.
Japońskie dzieci
Posiadanie dzieci w Japonii, oznaczało trwanie klanu. Symbolizował to pewien obyczaj. gdy pod jednym dachem żyły aż cztery pokolenia, sąsiedzi prosili rodzinę by przeszła przez most. Miało to zapewnić szczęście całej wiosce. Tuż przed narodzinami dziecka, najbliżsi organizowali dla przyszłej matki uroczystość, która miała ułatwić jej poród. Noworodek otrzymywał imię, kiedy skończył tydzień. Po miesiącu rodzice przynosili go do świątyni i polecali opiece bóstwa. Żona cesarza rodziła poza pałacem, by nie zabrudzić krwią pięknych sal. Wizyta, którą cesarz składał dziecku, była dla niego rzadką okazją do wyjścia poza pałac. Narodziny chłopca przyjmowano z większą radością, niż przyjście na świat dziewczynki. Dziedzicem klanu zostawał zawsze najstarszy syn i to on odprawiał obrzędy ku czci zmarłych przodków. Jeśli rodzina miała same dziewczynki, rodzice adoptowali chłopca, który przejmował obowiązki najstarszego syna. W wieku 5 – 6 lat, dzieci zaczynały naukę czytania. Szkoły przy świątyniach buddyjskich przyjmowały dzieci z bogatych rodów. Przyszli urzędnicy państwowi, chodzili do szkół podstawowych. Ponad trzy czwarte terytorium Japonii zajmują góry, nad którymi dominuje szczyt Fudżi. Jego wysokość sięga 3776 metrów n.p.m. Japończycy osiedlali się głównie na niewielkich nadmorskich nizinach na południu, gdzie zimy są łagodne, a lata gorące i wilgotne. Na północy kraju przez część roku szaleją śnieżyce i wieją lodowate wiatry. Japończycy zawsze byli narażeni na kaprysy i niebezpieczeństwa przyrody. Wulkaniczne góry w każdej chwili groziły wybuchem. Nie było bez mniejszego lub większego trzęsienia ziemi. Nierzadko też, wybrzeża wysp niszczyły olbrzymie fale morskie zwane tsunami. Poza tym często występowały tajfuny, powodzie, które zalewały pola i domy, oraz błotne lawiny pustoszące osady. Mieszkańcy Japonii lubili oglądać przyrodę cichą, spokojną i łagodną. Malarze i poeci wychwalali uroki morza oblewającego wyspy Honsiu, Kiusiu i Sikoku, mgły nad górskimi szczytami, jeziora i drzewa. Pod koniec XII wieku, znaczenie cesarza w Japonii osłabło. Wielkie rody rozpoczęły między sobą walkę o władzę. Japonia weszła w trwający siedem stuleci okres feudalizmu, w czasie, którego władzę sprawowali dowódcy wojskowi i ich rycerze. W 1192 roku, Yorimoto, przywódca klanu Minamoto, zwycięsko zakończył wojny i cesarz mianował go szogunem, czyli głównym przywódcą. Na siedzibę swej kwatery Yorimoto wybrał miasto Kamakura, skąd rządził w imieniu cesarza mieszkającego w Kioto. Otoczył się wiernymi i odważnymi rycerzami, którym narzucił surowy kodeks honorowy. Szogun nadawał tytuł samuraja swym najodważniejszym i najbardziej oddanym rycerzom. Byli oni świetnymi szermierzami, a aby wyzbyć się strachu, ćwiczyli buddyjskie medytacje zen. Woleli oni umrzeć, niż nie wykonać rozkazu lub poddać się w walce i uratować życie. Dlatego wielu ginęło od własnego miecza, popełniając samobójstwo, zwane seppuku lub harakiri. W latach 1274 – 1281 na podbój Japonii ruszyli z Azji Mongołowie. Jednakże na morzu rozszalały się burze i ich okręty poszły na dno.